Opowiadanie o dwóch górach i dwóch dłoniach

hands-1209337_1920

„Czy kobieta może zapomnieć o swoim niemowlęciu i nie zlitować się nad dziecięciem swojego łona? A choćby nawet one zapomniały, jednak Ja ciebie nie zapomnę. Oto na moich dłoniach wyrysowałem cię, twoje mury stoją mi zawsze przed oczyma” (Iz 49,15-16).

Gdy trzyma się kogoś za rękę, jest coś szczególnego w takiej więzi, nieprawdaż? Gdy nieśmiały młodzieniec po raz pierwszy trzyma za rękę rumieniącą się dziewczynę i gdy stare małżeństwo po raz ostatni trzyma się za pomarszczone dłonie, to są to szczególne chwile. Gdy trzymałam za rękę mojego ojca, zanim umarł — rękę jednocześnie męską i delikatną — nawet pomimo jego słabości ta więź była święta. Jak by to było trzymać za rękę Boga, choćby tylko przez chwilę?

Rozważmy 2 najbardziej przejmujące obrazy Bożej ręki w całej literaturze — oba związane ze szczytem góry. Na pierwszym szczycie wśród rozbłysków światła i chwały widzimy tę uwiecznioną przez Cecila B. DeMille’a chwilę, gdy ognista ręka Boga pojawia się, by wyryć płonące litery na tablicach 10 przykazań. „A gdy dokończył rozmowy z Mojżeszem na górze Synaj, dał mu dwie tablice Świadectwa, tablice kamienne, zapisane palcem Bożym” (Wj 31,18). Tyle wiemy na pewno — jedyny autograf Boga napisany bezpośrednio przez Niego w całym Piśmie Świętym to właśnie 10 przykazań. On napisał wszystkie 10 z nich, co świadczy o niezbywalnym autorytecie dekalogu dla całej ludzkości. Ted Koppel zauważył kiedyś, że Mojżesz nie przyniósł z Synaju „10 sugestii”. Jest to 10 przykazań napisanych osobiście przez Boga.

Na drugim szczycie góry znowu pojawia się Jego ręka.

„Osaczyła mnie gromada złośników, przebodli ręce i nogi moje” (Ps 22,17).

Tym razem nie ma światła ani chwały. Widzimy ramiona Jezusa rozciągniętego na drewnianej belce krzyża oraz gwoździe przebijające Jego ręce na szczycie Golgoty i krew wypływającą z Jego ran.

Nigdy nie zapomnij tej ręki. Ta sama ręka napisała prawo Boże. Ręka Boga z Synaju jest ręką Boga z Golgoty. Ręka, która pisała w kamieniu, została przybita do drewna. Prawodawca ze szczytu Synaju jest Dawcą Życia z Golgoty. Czemu mielibyśmy przeciwstawiać sobie nawzajem te dwie góry i odrzucać Synaj na rzecz Golgoty? Dwie góry, dwie ręce, jeden Bóg i jedna miłość. Tak wielka, że zapisała nas, grzeszników, na swoich dłoniach, na zawsze.

Dwight K. Nelson